Kabel
Po pierwsze powinieneś się zastanowić jak długi powinien on być. Do grania w domu, na próby i małe wystarcza 5 metrów. Nie ma sensu kupować dłuższego, bo nie ma nic bardziej wkurzającego jak zwoje kabla walające się pod nogami. Długi kabel szybko się niszczy, bo ciągle go depczesz, ciężko go nosić, zwijać, czyścić, no i im dłuższy, tym większe prawdopodobieństwo strat brzmienia. Ale w takiej sytuacji zwykle organizatorzy dbają o ich dostarczenie. Rzecz jasna kabel do gitary to nie jakiś tam drucik. Musi być ekranowany, a końcówki solidnie przylutowane do wtyczek typu "jack" (mono). Z własnego doświadczenia chciałbym Ci też zwrócić uwagę na to, że jeśli sam lutujesz końcówki, to może się zdarzyć, że nawet jeśli wszystko ładnie wykonasz, możesz uzyskać cienkie brzmienie gitary. Zdarzyło mi się to parę razy i szczerze mówiąc nie do końca wiem dlaczego tak jest. Być może chodzi o jakość cyny. Jeśli zdarzy Ci się taka sytuacja, to odlutuj wszystko, wyczyść i przylutuj ponownie. Zwykle to działa. Najpewniejszym rozwiązaniem jest jednak kupienie gotowego. Są nawet takie, które mają dożywotnią gwarancję.